zadanie na calkiem niedaleka przyszlosc sprawic sobie nowa (wieksza) szafa, albo poprostu wywalic z tej obecnej ciuchy, ktore juz nie sa noszone. moze sie wydawac, ze to blahy i calkiem przyziemny problem, ale tak nie jest. nawet nie wiecie jaki ten brak miejsca jest wkurzajacy. hociaz z drugiej strony poczulam sie lekko podbudowana faktem, iz jako zacieta fanka zakupuf posiadam dosc niezla kolekcje szmat (ale to piszczotliwie brzmi ;] ).
mam zajawke na dodatki: buty, torebki, paski, daszki, czapeczki - reszta sie ostatnio niebardzo liczy