z gadugadowych mądrości pewnego pana:
wiekszość mężczyzn szuka dziewicy, która byłaby jednocześnie dziwką.
Tuesday, June 27, 2006
Saturday, June 24, 2006
nie warto.
Thursday, June 22, 2006
“pani magister gdzie pani ma dyżur?” “TERAZ”.
Tuesday, June 20, 2006
to już jutro nie mogę się doczekać mówiąc ściślej jak będzie zajebiście przez cały tydzień o tym myślę …
Friday, June 16, 2006
zbyt stresogennie.
skoro nieuczciwie to nieuczciwie. jak ona mi tak i ja jej.
Thursday, June 15, 2006
wypłaszczone, wybłagane i wypłakane w ich przypadku zadziałało. w moim NIE. uwzieła się czy co?
Monday, June 12, 2006
‘ale sie nie przejmuj bo tak samo Paulina i Magda’. no to witamy we wrzesniu.
Saturday, June 10, 2006
słoneczko, czyste powietrze i czilałt na tarasie. aż nie chce się wyjeżdżać. od jutra smród, pośpiech i kujoństwo :/
Wednesday, June 7, 2006
On the menu of a Polish hotel: Salad a firm’s own make; limpid red beet soup with cheesy dumplings in the form of finger; roasted duck let loose; beef rashers beaten up in the country people’s fashion.
Saturday, June 3, 2006
jednak jakieś resztki talentu kulinarnego we mnie tkwią.